joomla templates top joomla templates template joomla

IS0 20000 - znak najwyższej jakości

f Maciej Nikodemski c .

Choć jest to jeden z najważniejszych i najbardziej prestiżowych certyfikatów w branży IT, dla wielu ludzi wciąż jest to termin zupełnie obcy. Czym jest ISO 20000, jak go uzyskać i co oznacza jego zdobycie?


ISO 20000/IEC to międzynarodowy certyfikat potwierdzający świadczenie usług informatycznych na najwyższym poziomie. Centrum Usług Informatycznych zdobyło go jako pierwsza instytucja publiczna w Polsce. W ubiegłym tygodniu po raz kolejny otrzymaliśmy rekomendację przedłużającą certyfikację w zakresie normy ISO/IEC 2000-1:2011. To dobry moment, aby przybliżyć najważniejsze informacje na ten temat.

Czym jest ISO 20000?

Norma ISO/IEC 20000 jest pierwszym międzynarodowym standardem wspomagającym zarządzanie serwisami IT. Została ona utworzona przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną w 2005 roku i do dziś jest jedyną oficjalną normą w zakresie zarządzania usługami informatycznymi.  Składa się ze zintegrowanego pakietu zarządzania procesami informatycznymi - te z kolei opierają się na zasadach tzw. dobrych praktyk informatycznych - w skrócie ITIL (ang. Information Technology Infrastructure Library).

Z jakich elementów składa się ten pakiet?

W normie tej zdefiniowane zostały najważniejsze procesy IT, dotyczące między innymi:

  • zarządzania i raportowania poziomu usług
  • zarządzania dostępnością, pojemnością oraz ciągłością działania
  • zarządzania bezpieczeństwem informacji
  • budżetowania i rozliczania kosztów IT
  • zarządzania konfiguracją i zmianą
  • zarządzania relacjami z klientami i dostawcami

Normy te składają się zarówno z wymagań stawianych osobom zarządzającym IT, jak i „dobrych praktyk”, w których przedstawiane są wytyczne dla audytorów i dostawców usług.

W jaki sposób przyznawany jest firmie ten certyfikat?

Najważniejszym krokiem na drodze do przyznania certyfikacji jest przeprowadzenie wnikliwych audytów w firmie. Pierwszy, wewnętrzny, określa, na ile wytyczne ISO zgodne są z podejmowanymi przez firmę działaniami i które z elementów powinny zostać ulepszone. Kolejny, zewnętrzny audyt certyfikujący,  przeprowadzają niezależne jednostki. Niespełnienie któregokolwiek ze stawianych przez normę wymagań może skutkować nieotrzymaniem przez firmę certyfikacji.

Czy certyfikat ten ważny jest na czas nieokreślony?

Nie, założeniem ISO 20000 jest ciągłe doskonalenie się firmy oraz utrzymywanie najwyższych standardów pracy.  Dlatego też audyty te mają miejsce rokrocznie, a firmy są stale monitorowane.

Jakie są korzyści płynące z otrzymania tej certyfikacji?

Oprócz względów prestiżowych i polepszenia wizerunku firmy istotna jest też poprawa wydajności oraz niezawodności świadczonych przez nią usług. Wśród innych korzyści wymienić warto efektywniejsze zarządzanie zarówno usługami zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi, a także znaczącą redukcję kosztów (np. ilości audytów). Przede wszystkim jednak certyfikat ISO 20000 jest dla klienta gwarantem wysokiej jakości usług.

Otrzymanie rekomendacji przedłużającej certyfikację ISO 20000 jest dla nas ważne nie tylko dlatego, że pozwala nam ona nieustannie doskonalić istniejące w firmie procesy i podnosić jakość świadczonych usług, ale też dlatego, że zdobyliśmy ją jako pierwsza instytucja publiczna w Polsce. Być może naszymi śladami niedługo pójdą inne instytucje, a Polska stanie się liderem najwyższych standardów informatycznych w Europie.

Młodzi kodują – konferencja Centrum Usług Informatycznych i Ligi Niezwykłych Umysłów

f Seweryn c .

            Programowanie jeszcze nigdy nie było tak proste! W ramach opracowywanego przez nasze Centrum i Ligę Niezwykłych Umysłów projektu (o którym więcej przeczytać możesz na: http://cui.wroclaw.pl/index.php/aktualnosci/135-o-przyszlosci-programowania-przez-najmlodszych-czyli-o-konferencji-programowanie-od-pierwszoklasisty-do-maturzysty) w ostatni czwartek miała miejsce organizowana przez nas i LNU konferencja „Wrocław koduje 2.0”. Prelegentami konferencji byli: wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj, Radosław Błasiak i Wojciech Majeran – pomysłodawcy i założyciele Fundacji Ligi Niezwykłych Umysłów, Dariusz Jędryczek – dyrektor Centrum Usług Informatycznych - i jego zastępca Tymoteusz Przybylski oraz dr hab. inż Renata Krzyżyńska – współzałożycielka LNU.

            Podczas konferencji opowiadano o sytuacji na rynku IT w europejskiej gospodarce, założeniach programu „Wrocław koduje 2.0”, oraz genezie powstania i specyfice platformy edukacyjnej Ligi Niezwykłych Umysłów. Prezentacja ta spotkała się z żywym zainteresowaniem widowni – goście i przybyli dziennikarze chętnie uczestniczyli w dyskusji i zadawali pytania, dzieląc się swoim doświadczeniem i przemyśleniami dotyczącymi programowania wśród najmłodszych.

            Po zakończeniu konferencji dyrektor naszego Centrum, Dariusz Jędryczek, wraz z prezesem Ligi Niezwykłych Umysłów, Radosławem Błasiakiem, zostali zaproszeni do jednej z wrocławskich telewizji, gdzie mogli przybliżyć widzom założenia programu „Wrocław koduje 2.0” i zachęcić szkoły do aktywnego korzystania z platformy. Zapraszamy do oglądania!

 

 

Otwarci na obywatela – o pierwszym rządowym hackathonie [wywiad]

f Seweryn c .

Pierwszy rządowy hackathon „Otwarte dane” jest odpowiedzią na coraz szybciej rozwijający się na świecie rynek open data – szacuje się, że w 2020 roku wielkość polskiego w tym sektorze może wynieść ponad 1 mld euro. 17 drużyn stanęło przed niezwykle trudnym zadaniem – w ciągu 30 godzin musieli stworzyć aplikację wykorzystującą dane publiczne. Oprócz wysokiej puli nagród, sięgającej 50 tysięcy złotych, 3 zwycięskie aplikacje zostaną wykorzystane i wdrożone przez Ministerstwo Cyfryzacji.

Jednym z laureatów hackathonu jest fundacja Media 3.0, która, dzięki aplikacji „Ja tu rządzę”, wraz z programistami SAP Hybris, zajęła w zawodach tych 3. miejsce. Aplikacja ta, bazując na udostępnianych przez nas na portalu http://www.wroclaw.pl/open-data/ danych, pozwala wcielić się w prezydenta Wrocławia i rozporządzać budżetem miasta. Jak przebiegał sam hackathon i jaki jest potencjał takich rozwiązań w nowoczesnych samorządach? Zapraszamy do naszej rozmowy z Panem Łukaszem Żyłą – prezesem fundacji Media 3.0.

Aleksandra Borodziuk: Skąd pomysł, aby uczestniczyć akurat w tym hackathonie? Czy było to dla Państwa pierwsze takie doświadczenie?

Łukasz Żyła: Nie, to nie był nasz pierwszy hackathon. Braliśmy udział wcześniej już w kilku.  W zeszłym roku zorganizowaliśmy także w Warszawie hackathon wyborczy  dla dziennikarzy.  Lubimy brać udział w takich przedsięwzięciach, bo wyzwala w nas to wielkie pokłady energii i kreatywności i, choć to tylko klika dni, można w tym czasie bardzo wiele zrobić. Samą aplikację po zakończeniu zawodów trzeba oczywiście szlifować i pracować nad wdrażaniem, jednak czas spędzony na hackathonach należy do tego najbardziej twórczego. Bardzo nas to kręci.

A.B.: Jak przebiegał sam hackathon?

Ł.Ż.: Ministerstwo Cyfryzacji rozesłało informacje o hackathonie już w sierpniu, zaznaczając w zaproszeniu, że będzie on oparty na danych publicznych. Tematyka była więc nam znana już przed zawodami. Niedługo przed rozpoczęciem hackathonu zdecydowaliśmy się opracować aplikację bazującą na danych dotyczących wrocławskiego budżetu.

Hackathon trwał od godziny 10. w sobotę do 16. w niedzielę. Można było cały czas programować, my zrobiliśmy sobie małą przerwę od 3. do 8. rano- musieliśmy odpocząć, zregenerować się. Chociaż trzeba przyznać, że, mimo tylu godzin przy komputerze, nie odczuwaliśmy wielkiego zmęczenia, towarzyszyły nam taki entuzjazm i energia. Niektórzy programiści decydowali się „zarwać nockę”, niektórzy zasypiali przy komputerach – to było dla nas jedno z naprawdę najniezwyklejszych i inspirujących doświadczeń.

A.B.: Skąd pomysł, by wykorzystywać akurat wrocławskie open data?

Ł.Ż.: Od ponad 2 lat przymierzaliśmy się do opracowania aplikacji związanej z budżetem jakiegoś z polskich miast. Inspirowały nas takie miejsca, jak. np. amerykański stan Missouri, gdzie obywatel na bieżąco może nadzorować, jak zostaje spożytkowany każdy jego dolar. Bazowaliśmy też na naszych poprzednich projektach. Aplikację „Ja tu rządzę!” postanowiliśmy wyposażyć dodatkowo w elementy grywalizacji, co sprawiło, że mogła posłużyć nie tylko jako narzędzie analityczne dla np. radnych czy szefów jednostek, ale też stać się ciekawą, edukacyjną grą dla niezaznajomionego z tą tematyką mieszkańca miasta.

A.B.: Na czym polegała i jak przebiegała Państwa współpraca z CUI, przy tworzeniu tej aplikacji?

Ł.Ż.: Kiedy zaczęliśmy zastanawiać się nad tym projektem, próbowaliśmy dowiedzieć się, które miasta dzielą się danymi dotyczącymi swojego budżetu. Szukając informacji o budżecie Wrocławia, natrafiliśmy na tworzony przez Was portal www.wroclaw.pl/open-data/.   Spodobała nam się także dostępna na tej stronie nowoczesna wizualizacja budżetu miejskiego. Wysłaliśmy do CUI maila z kilkoma pytaniami – ku naszemu zdziwieniu informację zwrotną otrzymaliśmy właściwie od razu – bardzo nas to ucieszyło, ale i pozytywnie zaskoczyło, ponieważ nie jest to zbyt powszechne zjawisko <śmiech>. Niedługo potem umówiliśmy się na spotkanie, wspólnie  przeanalizowaliśmy udostępnione nam dane i zabraliśmy się do pracy nad aplikacją. To była naprawdę bardzo dobra współpraca, mam nadzieję, że będziemy ją kontynuować.

A.B.: Czym, Pana zdaniem, wyróżnia się Państwa aplikacja, że została doceniona przez jury konkursu?

Ł.Ż.: Trudne pytanie! Jury nie uzasadniało swoich decyzji. Być może wyróżniło nas to, że żadna z pozostałych aplikacji nie odnosiła się tak bezpośrednio do samego mieszkańca, a przez to nie angażowała go w projekt. Większość pozostałych drużyn opierała się na dostępnej na serwisie danepubliczne.gov.pl bazie danych. Nasza aplikacja była zaś jedyną, która bazowała na danych konkretnego miasta.

A.B.: Założenia open data sprzyjają budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. W jaki, Pana zdaniem, sposób idee te będą rozwijały się w naszym kraju?

Ł.Ż.: Idee te wdrażane są już w wielu miejscach Polski – przykładem może być np.  Wrocław, Poznań czy Słupsk. Obecnie rzadko już się zdarza, by urzędy nie widziały dla siebie korzyści w transparentności danych. Przyjazne udostępnianie danych zmniejsza np. ilość zapytań. Na przeszkodzie ciągle stoją jednak kwestie techniczne i brak rozwiniętych technologii.  Dostrzegam jednak, jaki entuzjazm budzi wśród władz idea open data, a co za tym idzie – ich przejrzystości; na przestrzeni lat znacząco zmieniła się nasza mentalność.

A.B.: Można powiedzieć, że dorośliśmy do tego?

Ł.Ż.: Tak, dorośliśmy. Warto też pamiętać, że rozwija się nam prężnie, jak wspomniała pani,  społeczeństwo obywatelskie. Równie szybko musi postępować jednak także informatyzacja urzędów - coraz częściej stoimy przed problemem nie, czy udostępniać dane publiczne, ale jak je wdrożyć.

A.B.: Przed jakimi wyzwaniami stoi w najbliższych miesiącach Pańska fundacja?

Ł.Ż.: Obecnie skupiamy się na rozpowszechnianiu informacji o tym, że Ministerstwo Cyfryzacji chce wdrażać stworzoną podczas hackathonu przez nas i naszych partnerów – programistów z SAP Hybris- aplikację. Prowadzimy w związku z tym przedsięwzięciem wiele rozmów i spotkań koncepcyjnych – chociażby z samym SAP-em, z którym „doszlifowujemy” nasz projekt. Skupiamy się też na szkoleniu samorządowców zakresie open data, pokazujemy korzyści płynące z transparentnych danych. Intensywnie pracujemy też nad rozwojem naszej platformy edukacyjnej, dzięki której licealiści będą mogli nauczyć się programować. Chcemy, aby platforma ta uczyła ich programowania podczas tworzenia aplikacji rozwiązujących wiele problemów społecznych, łączyła przyjemne z pożytecznym.  Cieszymy się, że programowanie stało się ostatnio tak popularne wśród najmłodszych. Chcemy to wykorzystać.

A.B.: Dziękuję za rozmowę.

jaturzadze

jaturzadze2

 

O przyszłości programowania przez najmłodszych, czyli o konferencji „Programowanie od pierwszoklasisty do maturzysty”

f Seweryn c .

W ostatnim tygodniu mieliśmy przyjemność gościć i występować podczas poświęconej zagadnieniu programowaniu przez uczniów wszystkich poziomów edukacji.

                Nieuchronna informatyzacja społeczeństw sprawia, że umiejętność programowania staje się nie tylko pożądanym, ale i niezbędnym elementem wykształcenia młodego człowieka. Oprócz idei upowszechniania czytelnictwa i kształtowania systemu wartości, to właśnie rozwijanie kompetencji informatycznych będzie należy do najważniejszych kierunków rozwoju polskiej oświaty w najbliższym roku szkolnym.

                Podobną wizję szkolnictwa ma Wrocław, kształcenie informatyczne uczniów stawiając na równi z edukacją regionalną i rozwojem ich kreatywności. Dlatego też we wrocławskim centrum kulturalnym BarBarze pojawili się zarówno przedstawiciele oświaty i autorzy podręczników do informatyki, jak i fundacje zajmujące się informatyczną edukacją najmłodszych.

                Organizacją taką jest np. niedawno powstała Liga Niezwykłych Umysłów, zrzeszająca pasjonatów programowania, głęboko wierzących, że to właśnie gruntowana edukacja i informatyzacja społeczeństw sprzyjają budowaniu potęgi gospodarczej kraju. Podczas swojej prezentacji przedstawiciele Ligi zwrócili także uwagę na coraz poważniejszy niedobór informatyków w krajach europejskich. W 2020 roku Europa będzie zmagać się z brakiem ponad 500 tysięcy programistów!

Recepta Ligi Niezwykłych Umysłów na rosnące zapotrzebowanie na informatyków jest prosta – już od najmłodszych lat należy rozwijać w dzieciach ich kompetencje algorytmiczne, rozbudzając ich zainteresowanie programowaniem. Twórcy platformy poprzez intensywny e-learning oraz grywalizację (czyli nauki poprzez gry i rywalizację) chcą wprowadzić uczestniczących w projekcie uczniów w podstawy m.in. C ++ i Javy.

Projekt ten doskonale wpisuje się w propagowaną przez nas ideę Smart City - ambicje twórców Ligi Niezwykłych Umysłów sięgają jednak dalej; organizacja ta chce bowiem, aby Wrocław stał się dzięki ich projektowi pierwszym miastem w Polsce stosującym na szeroką skalę ten sposób kształcenia młodzieży.

Pasja, zaangażowanie i innowacyjność myślenia to istotne dla naszego Centrum wartości, dlatego też postanowiliśmy wesprzeć Ligę i stać się jednym z jej głównych partnerów. Wierzymy, że nasza współpraca przyczyni się nie tylko do popularyzacji informatyki we wrocławskich szkołach, ale i rozwoju samego miasta – wykształcona i umiejąca odnaleźć się we współczesnym świecie młodzież to przecież najcenniejsze, co może zyskać w przyszłości miasto.

 O przyszłości programowania 1

O przyszłości programowania 2

 

CUI finalistą konkursu „Lider Informatyki 2016”!

f Seweryn c .

Organizowany przez magazyn „Computer World” konkurs „Lider Informatyki” od lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród wszystkich firm zainteresowanych cyfryzacją i unowocześnianiem działania swoich przedsiębiorstw. W tym roku, z okazji XX-lecia konkursu, gala finałowa miała szczególnie uroczysty przebieg.

Uroczystość ta była wyjątkowym wydarzeniem także dla nas - wraz z Głównym Urzędem Geodezji i Kartografii oraz Kancelarią Sejmu zostaliśmy bowiem nominowani w kategorii „Administracja”. Jury doceniło nasze projekty otwartych danych dla wrocławskiego Urzędu Miasta, wdrożenia i rozwoju systemu CRM wraz z Mobilną Aplikacją Mieszkańca oraz uruchomienia platformy Informacyjno – Płatniczej.

Zdobyty przez nas tytuł finalisty konkursu jest dla nas nie tylko ogromnym wyróżnieniem, ale i motywacją do nieustannego podnoszenia naszych kompetencji - w świecie coraz szybciej rozwijających się technologii zyskują one przecież szczególne znaczenie.

 

lider2016x1

lider2016x2

lider2016x3

Nasza siedziba

Kontakt

Centrum Usług Informatycznych
we Wrocławiu

ul. Namysłowska 8, IV piętro
(Centrum Biznesu "Grafit")
50-304 Wrocław
tel.+48 71 777 90 32
faks +48 71 798 44 90
e-mail: cui@cui.wroclaw.pl
NIP: 8971793846 REGON: 022287361

BIP CUI Biuletyn Informacji Publicznej

ISO/IEC 20000-1:2011

ISO ISO/IEC 20000
Numer Certyfikatu: 12858